piątek, 2 grudnia 2016

Gadżety w ciąży - UWAGA! czasem może być śmiesznie!


Będąc w ciąży popełniłam jeden z grzechów głównych - za dużo opierałam się na internecie. Pewnie jak większość przyszłych mam, śledziłam trendy ciążowe, czytałam co mnie czeka, na co muszę uważać, a bez czego nie przetrwam ciąży. I to temu ostatniemu chciałam dziś poświęcić trochę uwagi. 

Przeglądając sklepowe półki, sklepy on-line lub inne blogi Parentingowe, natknęłam się na "gadżety", które moim zdaniem (mając swoje 9-cio miesięczne doświadczenie ciążowe) są albo przydatne albo wciskane nam marketingowo, na których blogerki i firmy mają niezły biznes. Przyznam szczerze, że robiąc te zestawienie otwierałam niejednokrotnie oczy ze zdziwienia, a czasem wręcz musiałam powstrzymać uśmiech, który cisnął mi się na usta. Dlatego przyszła mamo, poniżej przedstawiam listę gadżetów, które zapewne spotkasz w czasie ciąży i sama zdecydujesz, czy z nich skorzystasz. Nie mogę Ci niczego zabronić, lecz pozwolę sobie na wyrażenie swojej opinii na ten temat :)

Poduszka rogal
Jedyny gadżet, który służył mi przez kilka miesięcy ciąży. Odkąd brzuszek był bardziej wystający i pojawiały się pierwsze bóle kręgosłupa, zaczęłam leżeć i spać z poduszką typu "C" tzw. rogal ciążowy. Nie wiem kto wymyślił taką poduszkę, ale wykonał kawał świetnej roboty. Podsumowując: im większy brzuszek, tym bardziej ją doceniałam.
Poduszkę dostałam w prezencie od męża, z przyjemnością moge ją polecić! SuperMami - Poduszka ciążowa bawełniana typu C

Adapter do pasów bezpieczeństwa
Początkowo miałam sceptyczne podejście do adaptera. Wtedy myślałam: "adapter? szkoda kasy!". Poczytałam, popatrzyłam na ten adapter i stwierdziłam - NIE. Potem brzuszek był coraz większy, pasy bezpieczeństwa ściskały, co powodowało ból. Oczywiście, w ciąży nie ma obowiązku zapinać pasów, jednak dla mnie nie zapisanie pasów w ciąży (przepraszam za wyrażenie) jest głupotą. Pasy bezpieczeństwa są ochroną dla naszego życia i życia naszego dziecka, które nosimy pod sercem. Dodatkowo, nawet wolniejsza prędkość w przypadku stłuczki może spowodować niespodziewany uraz. Za pasem zaczęłam rozglądać się w momencie, kiedy mój ginekolog zapytał się mnie, czy prowadzę samochód. To właśnie on mi polecił pas, jakikolwiek nawet ten z tańszych, bo to jest zawsze jakieś zabezpieczenie. Dlatego jeśli przyszła mama jest mobilna, polecam taki pas zakupić lub pożyczyć. Oczywiście podróżować można w normalnym pasie, jednak trzeba uważać.


Kremy na rozstępy
Która z kobiet nie słyszała o rozstępach w ciąży? Większość wątków ciążowych zaczyna się właśnie od rozstępów. Ja miałam te błogosławieństwo, że rozstępów nie posiadam. Nie wiem czy to dzieło genetyki, czy dzieło kosmetyki, które zaczęłam stosować kilka miesięcy PRZED zajściem w ciążę. Po przeprowadzeniu analizy internetowej, trafiłam na stronę Kosmetyki na rozstępy i wybór był prosty. Zaopatrzyłam się w:
     
Ja ogólnie bardzo polubiłam serie Babydream ...
Moja rada w tym przypadku jest jedna: masz skłonność do rozstępów lub też nie, nie ważne - zabezpiecz się przed rozstępami!


Spodnie ciążowe
Spodnie ciążowe od samego początku wiedziałam że muszę zakupić, ponieważ moja ciąża przypadała właśnie na jesień. Mój ubiór skupiał się właśnie na leginsach i spodniach ciążowych (jeansy), które przy powiększającym się brzuszku były niezbędne. Jedyny minus spodni to cena - czasem sięgająca 200 zł. Mi się trafiła mała wyprzedaż i zakup za 99 zł.
Aplikacje ciążowe
Gadżety na telefon w różnych postaciach. Do obliczania dni płodnych, terminu porodu, do przebiegu całej ciąży, czy też aplikacje do liczenia skurczy. Osobiście takie aplikacje na telefonie posiadałam, jednak po tygodniu odinstalowałam, ponieważ przestały być dla mnie interesujące, a skurczy i tak nie udało mi się notować w aplikacji - za bardzo bolało i moje myśli były zupełnie gdzie indziej, żeby jeszcze klikać w telefonie.

Bielizna ciążowa
Z tym zakupem się wahałam. Powiedziałam sobie "kupie ja już będę potrzebować". Skończyło się na tym, że brzuszek rósł, a bielizny kupować nie musiałam.

Stymulator bólu porodowego
Serio? Aż nie wierzyłam, że coś takiego istnieje. Ponoć urządzenie polecane przez położne i lekarzy (u moich lekarzy wywołało to tylko cichy chichot!), które uśmierza ból porodowy poprzez łagodne impulsy elektryczne. "Podobno" nie likwiduje bólu całkowicie, ale zmniejsza go.  Piszę "podobno", bo nie stosowałam i nie zamierzam.

Detektor tętna płodu
Dzięki detektorowi można słuchać bicia serca dziecka już od 12 tygodnia ciąży. Z racji tego, że jest to pierwsza moja ciąża, przyznam, że zastanawiałam się nad tym zakupem, a raczej zastanawiał się nad tym mój mąż, bo widział jak się boje o dziecko. Jednak po konsultacji z lekarzem, położną dowiedzieliśmy się że: słuchać to jedno, a interpretować to drugie. Jeśli się nie ma do tego odpowiedniej wiedzy, to lepiej zostawić to upoważnionym osobom kompetentnym. Detektor jednak polecany jest dla mam, które w przeszłości poroniły lub gdy ich ciąża się zagrożona. Może rzeczywiście wtedy ten gadżet jest przydatny?

BabyKick
Śledzi i rejestrujące ruchy dziecka, liczy ruchy płodu i mierzy ich czas, dzięki czemu wiesz na bieżąco, że ciąża rozwija się prawidłowo. Szkoda tylko, że czasem dzieci mało kopią, ruszają się, a jednocześnie rozwijają się prawidłowo. I tak sobie teraz myślę, że coraz więcej tej technologii ludzie wymyślają. Ludzie - cieszmy się ciążą i tym, że czujemy nasze dziecko!

Aromat na poranne mdłości
"Gdy przyszła mama ma poranne mdłości, które nie pozwalają jej normalnie funkcjonować, może skorzystać z aromatu na poranne mdłości, koszt ok. 60 zł."
Tutaj pozwolę sobie tego nie skomentować :)

Słuchawki na brzuch
Ten wynalazek zobaczyłam w filmie i przyznam szczerze, że byłam zaskoczona. Słuchawki na ciążowy brzuch? Jeśli chcemy puszczać swojemu dziecku Mozarta, a nie mamy możliwości puszczania go z głośników, cóż ... można i zakupić takie słuchawki :)


Pas ciążowy
Na pewnych warsztatach usłyszałam, że pas ciążowy jest bardzo popularny i ceniony przez kobiety ciężarne. Że nie trzeba kupować specjalnych ubrań ciążowych tylko nosić pas ciążowy. Zrobiłam swoje rozeznanie i ... nie znalazłam żadnej co zakupiła taki pas. W moim przypadku to był zakup kilku dłuższych koszulek które znajdują się pod sweterkiem. Dodatkowo zapytałam swojego ginekologa czy taki pas nie uciska za bardzo na brzuch, a on odpowiedział mi, że co prawda nie uciska ale rozleniwia mięśnie pleców i doprowadzić może do łatwej kontuzji. Podejrzewam, że co kręgosłup to pas może działać inaczej. Nie wykluczone, że niektóre przyszłe mamy muszą taki pas założyć, ja na szczęście nie. Założyłam i szybko zdjęłam.

A ty, Drogi Czytelniku, napotkałeś/aś w swoim życiu na jakieś gadżety ciążowe?

17 komentarzy:

  1. Spodnie ciążowe tak bez tego by nie mogło się obejść. Z tym że ja poszukalam używanych. Koszt o ile pamiętam około 50zł :-) aplikacja ciążowa i strony internetowe opisujące rozwój maluszka to chyba znałam na pamięć. Dodatkowo poduszka rogal mnie niestety nie pomagała. Ból pleców się nie zmniejszał. No i kremy, wsmarowywane z nadzieją, że pomogą niestety w ostatnim tygodniu pojawiły się rozstępy. Jednak teraz już prawie nie widoczne. Zresztą jestem z nich nawet trochę dumna:-) (choć wiem że to dziwne) Ah no i pasy uważam, że zawsze warto je zapinać. W ciąży tym bardziej, bo nie tylko siebie chronimy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny wpis :) Na mojej liście były spodnie ciążowe, pas ciążowy - byłam bardzo zadowolona, oczywiście kremy na rozstępy, te same, o których piszesz - super. Nie ściągałam żadnych aplikacji na telefon korzystałam ze strony internetowej aby sprawdzić jak w danym miesiącu rozwija sie dziecko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Obecnie jestem w 6msc ciąży i przyznam, że nie o wszystkich z wymienionych gadżetów słyszałam. Jednak korzystam z aplikacji ciążowych i noszę jeasny ciążowe i jestem zachwycona :) są wygodne i rewelacyjne. A do kupna poduszki się powoli przymierzam, ponieważ brzuszek coraz bardziej rośnie i coraz trudniej jest znaleźć odpowiednia pozycję do spania. Ach, a kremu na rozstępy używam od początku ciąży, jednak z innej firmy, póki co rozstępów nie ma i mam nadzieję, że tak pozostanie :) Bardzo fajny wpis, pozwala się odnaleźć w natłoku rzeczy, które KONIECZNIE TRZEBA KUPIĆ :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie miałam nic z tych rzeczy. Jedynie kołdrę brałam między nogi. Coś na wzór tego Rogala :) świetny wpis.

    OdpowiedzUsuń
  5. daleko zanim będę ich potrzebowała

    OdpowiedzUsuń
  6. Niektóre dość...intrygujące, by nie użyć słowa absurdalne ;) Miałam tak koszmarne mdłości w ciąży, bo mój organizm desperacko walczył, żeby ją utrzymać, że żadne aromaty by mi nie pomogły. Otwieranie lodówki to był dla mnie dramat. Do pasa się przymierzałam, ale ostatecznie nie kupiłam, bo nie wpadli, że miniaturowe kobietki też zachodzą w ciążę i nie było mojego rozmiaru :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słuchawki super - teraz bym sobie nimi głowę owijała, żeby przez chwilę odciąć się od mych hałaśliwych dziewczyn ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bez poduszki ciążowej i spodni chyba bym nie przeżyła. :) Reszty nie potrzebowałam i nadal nie potrzebuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam adaptera do pasów w poprzedniej ciąży i uważałam go za niezbędnik. Teraz jednak znowu jestem w ciąży, zapinam pasy i po prostu wkładam je pod brzuch. Szczerze mówiąc nie zauważyłam jednak wielkiej różnicy, bo adapter jakoś specjalnie ich obniżał. Może w innych modelach samochodów jest inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jedyne z czego korzystałam to rogal do spania i to tylko przy pierwszej ciąży, jakoś w drugiej nie był mi potrzebny. W drugiej ciąży w ogóle jakoś tak nie miałam czasu się zastanawiać nad tym, czy mam mdłości, czy coś mnie boli;) I szybko mi czas uciekał:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Poduszka do spania - jak najbardziej tak. Adapter do pasów - jeździłam bardzo mało, więc nie był mi potrzebny. Spodnie ciążowe - są mega drogie, a nosi się je tylko kilka miesięcy - znalazłam 3 pary + kilka spódnic w lumpeksie - za grosze :)
    Kilka ostatnich gadżetów to dla mnie jakiś kosmos :) O wielu z nich nie wiedziałam, że istnieją. Spray na mdłości powalił mnie na łopatki...i jego cena też :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny wpis. Ja osobiście nie wyobrażam sobie spania bez rogala, masowania brzuchola serum Medela, wyjscia z domu bez spodni z pasem (jestem tydzien przed terminem, w nic innego nie wlezę) i opadku podtrzymującej brzuch - ale to dlatego, że mały mi na ścięgna uciska. Bez całej reszty można się obejść :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Co to ludzie teraz nie wymyślą:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pas ciążowy kupiłam i... nigdy nie użyłam bo mi się ciągle rolował :D Za to aplikacja na telefonie przydała mi się, bo nie umiałam zapamiętać o której zaczął się skurcz, a tak tylko wcisnęłąm i sam liczyło.

    OdpowiedzUsuń
  15. Poduszki ciążowej używałam i uważam, że to super pomocny kobiecie gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy wpis :) Póki co mam pasy, oliwki na rozstępy i spodnie ciążowe. Mocno zastanawiam się nad poduszeczką.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój gadżet numer 1 to poduszka do spania, bez niej jak bez ręki 😝

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten wpis zapraszam na stronę bloga na Facebooku i zachęcam do polubienia Fanpage'u. W ten sposób na bieżąco będziesz dostawać informacje o kolejnych ciekawych postach! Znajdziesz mnie również na Instagramie.